Link ::
dostrzegając to, czego nie widzą inni




Link ::




Link ::
Artystka. Agata.








Link ::
spacerując z Kariną po Gliwicach. nocą.



na studiach mówiłem, że jak na śląsku to w Gliwicach, a teraz mowię, że jak w Polsce to we Wrocławiu, no w ostateczności w Krakowie :]



Link ::
ostatnie weekendy spędzone w domu. tym prawdziwym.




Link ::
Story z życia wzięte:
Pewnego dnia, mniej więcej w dwa miesiące po tym, jak mój kumpel wyprowadził się do Krakowa, który zwykle zajmował się tak przyziemnymi a przy okazji niesamowicie nudnymi czynnościami, jak podlewanie kwiatków, których raptem mieliśmy aż dwa, dostrzegłem coś zielonego w kuchni. To był on – kwiat doniczkowy. Rozglądnąłem się na szybko dookoła, no i szokunio - dostrzegłem drugiego, choć ten akurat był bardziej żółty niż zielony. Biedak przed śmiercią musiał zmienić kolor, bo przysiągłbym, że za panowania mojego kumpla był zielony (widocznie nie lubił się takim, jakim się urodził i postanowił coś z tym zrobić)! Natychmiast przystąpiłem do akcji reanimacyjnej, konających z pragnienia roślinek. Podlałem oba, jednak żaden z nich już się nie podniósł. Zabiłem je !!! Kaktus to chyba jedyna zielona istota, poza alienem z innej planety, jaka może ze mną zamieszkać i przeżyć ://
Ps: zresztą nie robiłem sekcji zwłok, może po prostu to powietrze śląskie źle na nie wpłynęło i tak zmizerniały! No cóż, nigdy się już tego nie dowiemy :/// Na całe szczęście właściciel, równie spostrzegawczy jak i ja do dziś nie zauważył, że jego dwa zieleniaki wyzionęły ducha.
The end.




Link ::






Link ::
"To co dobre, każe na siebie czekać" Carlos Ruiz Zafon.





W oczekiwaniu.



Link ::




Link ::
sztuka uliczna




Link ::
2 dni spędzone praktycznie non stop w łóżku. Niedoleczone gardło odezwało się ponownie. Czytanie książki, słuchanie radia, oglądanie zdjęć na necie i inne czynności skutecznie uprzykrzała wysoka gorączka i miliony brzytew imprezujących w moim gardle. Na dodatek mam się bronić z początkiem tego tygodnia, a ja głos straciłem i nie mogę mówić praktycznie wogóle (stąd nie odbierałem nawet tel. wczoraj bo i po co??) No ale musi się coś dziać bo inaczej umarlibyśmy z nudów :]

pod czujnym nadzorem



Link ::
"[...]Jest taki kraj na swiecie. Dziwny kraj, kraj szalony - to pewnie dlatego niektorzy przekrecaja jego nazwe na LOCOMBIA (loco - szalony, po espansku). To takie miejsce gdzie ludzie przyjezdzaja zyc - zyc na maxa. Ludzie z przeszloscia, Europejczycy, Amerykanie, ktokolwiek. Zostawiaja domy, samochody, dobytek. Biora gotowke i osiedlaja sie tu, nie ogladajac sie za siebie.

NIE OGLADAJAC SIE ZA SIEBIE.

Spotkalem paru z nich. Szalenstwo w oczach, totalny rozpierdol i zarazem chec zycia. CARPE DIEM. Kurde, chwytaja dzien i to jak. Pieniadze, majatek przestal dla nich byc priorytetem. Rzucili wszystko w imie ZYCIA - w kraju okaleczonym przez wojny, zamachy, kartele narkotykowe - kraju magicznym, kraju mojego ulubionego Marqueza. Rzucili wszystko w imie zapachow, slonca, upalow, muzyki, nieustajacej imprezy, spoconej koszuli na plecach przez caly bozy dzien. W imie milosci moze? A moze dlatego ze za bardzo kochali KOKAINE. Albo mieli dosc? A moze po prostu nie mieli wyjsca. Starali sie LAPAC DZIEN u siebie, w rodzinnym kraju i zaszli w konflikt - z prawem, spoleczenstwem, rodzina etc.[...]"

Bartek Pogoda
fragment reportażu zatytułowanego "Byłem kolumbijskim cinkciarzem", autora niekomu przedstawiać nie trzeba



Link ::






Link ::
w miejscu, w którym nawet wiatr ma swój cień

mnóstwo pomyslów, mnóstwo planów do zrealizowania, jeszcze tylko trochę... / cierpliwość nie należy do moich najmocniejszych stron



Link ::
because we are still young and strong



Anetka



Link ::
3 lata temu nawet nie zauważyłbym tego miejsca, teraz dostrzegłem je pierwszy, jeszcze przed mamą:]
fotografowanie z biegiem czasu zmienia sposób postrzegania. wszystkiego.




Link ::
5 lat >> wszystko po to, aby dziś usłyszeć te 6 literek przed swoim nazwiskiem >> mgr inż. :]

niebezpiecznie...




Link ::
symetrycznie




Link ::
Ostatni tydzień spędziłem w domu, co w moim przypadku oznacza, że wyrobiłem normę czasu spędzania z rodziną na najbliższy rok:]
czas pozwiedzać...








Link ::








odwiedzam:
cristobal
990px
bigpicture
dudek
wrocław
ull
dope
jestzajebiscie
bart pogoda
chudkiewicz
lassi
bedur
roznawski
zwawy zbik
senq
coffeerepublic
chilikillaz
yodel
smell-the-coffee
hezotart
poranneespresso

archiwum:
2018
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień


grono.net
fotolog.pl
photoblogs.org
http://ffb.pl/forum/

stat4u

sprzęt:
Canon EOS 60D
Canon EOS 350D
Canon EF 50mm f/1.4 USM
Canon EF-S 18-55mm f/3,5-5,6
Sigma 10-20mm f/3,5 EX DC
Manfrotto Compact Action


__________
lay by ull ®